Kuba, czyli powrót do przeszłości...


 

Lot

Najpopularniejszymi lotniskami na Kubie są Havana oraz Varadero. My wybraliśmy lot na trasie Kolonia – Varadero operowany przez Eurowings. Optymalne okazały się daty podróży: wylot w poniedziałek w południe, powrót w piątek o 20:45 czasu kubańskiego. Dzięki weekendowi poprzedzającemu wylot bez pośpiechu dotarliśmy do Kolonii.

Bezpośredni przelot kosztował nas 349 euro za osobę (~1500 zł) w obie strony. To cena w taryfie Basic, która oznacza rezygnację z udogodnień znanych z regularnych linii lotniczych. Podstawowa taryfa obejmuje lot z bagażem podręcznym (max 8 kg) oraz brak serwisu na pokładzie (za wyjątkiem butelki wody o pojemności 0,5 l). Warto zatem zaopatrzyć się zawczasu w prowiant i zapas wody na ponad 11-godzinny lot. Na lotnisku w Kolonii 0,5 l wody można kupić za 1€.

Eurowings jest członkiem sojuszu lotniczego Star Alliance, dzięki czemu członkowie programu lojalnościowego Miles & More uzyskają mile za lot oraz naliczenie segmentów podróży. Za jeden odcinek lotu w klasie ekonomicznej (F) otrzymałem 1232 mile statusowe oraz – z racji posiadania statusu Frequent Flyer – dodatkowo 1232 mile statusowe w ramach Bonus Executive. Łącznie, za całą podróż, przyznano mi 4928 mil – bardzo przyzwoicie jak na lot w najtańszej taryfie.

Do Kolonii można dolecieć bezpośrednio, na przykład z Warszawy, już za 79 zł w obie strony.

Dysponując dodatkowymi dniami wolnymi, warto rozważyć zwiedzeniem samej Kolonii lub choćby Brukseli, która oddalona jest od niej o niecałe dwie godziny jazdy pociągiem. Bilet normalny na trasie Brux-Central – Köln Hbf kosztował nas 19€ od osoby (~80 zł).

TravelHacks.pl - Wojciech Kamiński - blog podróżniczy